czwartek, 27 czerwca 2013
Rozdział 6.
**perspektywa Liama**
-Chodź.- Zawołałem i wyszedłem z pokoju, z tego co słyszałem Rose wlekła się za mną. Doszliśmy do mojej sypialni.- Cała dolna część szafy jest Twoja. To ubrania które zostawiła tu Darcy, wątpię by po nie wróciła, ponieważ były podarunkami ode mnie.- Mówiłem otwierając szafę i ukazując parę ubrań.- A co do Twoich ciuchów to już poszły na śmietnik. Wybacz, ale nie nadawały się do noszenia.
-Um, okej. Dziękuje.
Podeszła do dużego mebla i z trudem wyciągnęła szufladę. Dobrała jakieś ubrania i przeszła szybko do łazienki. Przez cały czas jej warga uwięziona była między jej zębami. Cały czas kiedy była w mojej obecności była strasznie spięta. Aż tak bardzo ją onieśmielam?
Siedziałem na miękkim materacu ze schyloną głową w dół. Myślałem dużo o ostatniej sytuacji. Nie chce się załamywać i więcej cierpieć, nie dam się jej, nie chce. Zwinnym ruchem wstałem i schowałem pod łóżko nasze wspomnienia uwięzione w antyramie. Nie mam zamiaru się przejmować, w końcu ona ma to w dupie, to czemu ja mam tego nie mieć? Cała ta sytuacja wydawała się nadmiernie żenująca, ale i tak rozwalała od środka. Liam nie myśl o niej, stop. Pomyślmy może o tym castingu, o. No właśnie, co z nim? Sam nie wiem. Pół nocy nad tym myślałem, wyliczałem plusy i minusy. Nie da się ukryć, że w tej sprawie przeważały pozytywy. Iść? I tak nic nie osiągnę, więc co to za frajda? Tylko stresu się najem. Z drugiej strony liczy się dobra zabawa, poznam wielu nowych ludzi o podobnych marzeniach do moich.. A co jeśli mi się uda i jednak osiągnę sukces? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem jak to jest być gwiazdą. Wywiady, koncerty, podpisywanie płyt. To musi być dopiero coś. Trochę jednak za dużo od siebie wymagam.
Do castingu zostało równo 3 i pół godziny... Usiadłem na kanapie i rozleniwiłem się. Oglądałem telewizje, nawet nie wiem co leciało, bo moje myśli pochłonięte były przyszłością. Po jakimś czasie zdecydowałem, nie było łatwo, ale zdecydowałem. Nigdzie nie idę, nie dzisiaj, nie w tym życiu. Oznajmiłem sobie i pstrykałem po programach w poszukiwaniu czegoś interesującego.
-Ekhmm.-Usłyszałem chrząknięcie, odwróciłem się i ujrzałem coś pięknego. Znaczy.. kogoś pięknego,
Za moimi plecami stała Rose, ubrana w krótką zwiewną sukienkę koloru białego, którą wokół talii przeplatał czarny pas. Było to ubranie na ramiączkach ze średnim dekoltem. Ona była taka drobna! Z pewnością moimi dwiema dłońmi oplótłbym jej pas i zostało by swobodnie miejsca. Brązowe sprężyny kaskadami spadały na jej ramiona, tworząc seksowny nieład, a na twarzy iskrzyło się skrępowanie. Jej czerwona od pomadki warga znów zaciśnięta była w jej białych zębach.
-Pięknie wyglądasz.- Powiedziałem wstając z sofy i przygladałem się jej od góry do dołu.- Wow. Z jakiej to okazji?
-Noo, przecież miałam Ci towarzyszyć podczas castingu. N-nie chcę Ci narobić wstydu,, postanowiłam się jakoś tak jakoś um, lepiej ubrać.- Mówiła cicho, ale wystarczająco bym usłyszał.- Zapomniałeś?- Zapytała patrząc na mój ubiór.
No taak. Nie wyglądałem zbyt przyzwoicie. Czarne porozciągane i miejscami prujące się spodnie od dresu, a do tego T-Shirt, który kiedyś miał kolor biały. Tak, kiedyś. Dzisiaj nie umiem określić jego barwy.
-Znaczy, Rose. Wybacz, ale nigdzie nie idę.- Dziewczyna stała cicho i po raz pierwszy od dawna sama z siebie spojrzała w moje oczy. Patrzyła w chwilę po czym odwróciła wzrok i usiadła na kanapie.
***perspektywa Rose***
Nie umiałam nic powiedzieć. Nic. Zero jakiego kol wiek dźwięku. Gdyby moje życie miało zależeć od tego, czy się teraz odezwę czy będę milczeć- umarłabym. Próbowałam jakoś dobrać słowa, ogarnąć myśli by mu powiedzieć, że powinien, ale no do cholery jasnej nie umiem. Miałam zbyt mało odwagi. Zbyt bardzo mnie onieśmielał. Boże, jakie to chore.
-Nie gniewasz się?- Zapytał chłopak i przysiadł się obok dotykając mojego uda. Kiwnęłam tylko przecząco głową i lekko się wzdrygnęłam na jego dotyk.
-Uh.. To Twoja decyzja, jednak nie zmienia to wiesz, yh faktu, że powineś, znaczy, powinie-nieneś spróbować.- Okropnie się jąkałam, nie wiedzieć czemu.
-Może i masz rację.
-Mam.- Szepnęłam na co chłopak się tylko szeroko uśmiechnął.
***
-I jak wyglądam?- Zawołał chłopak wychodząc z łazienki. Siedziałam naprzeciwko drzwi pod ścianą, czekając aż się 'wystroi', kiedy wyszedł momentalnie wstałam na równe nogi.
-Uh, pięknie -szepnęłam wystarczająco by chłopak mógł to usłyszeć, szybko zakryłam usta dłonią. Co ja właściwie powiedziałam. Przecież on pomyśli, że jestem idiotką, lecz gdybym miała być szczera powiedziałabym, że wyglądał na prawdę seksownie. .
Na mój gest na twarzy Liam’a wymalowany był lekki zadziorny uśmieszek.
Miał na sobie piaskową koszulę zapiętą na zaledwie 3 guziki, a po niej zwisał zwyczajny srebrny łańcuszek, czarne rurki i biało czarne Reebok'i. Włosy na żelowane, stawione do góry, jednak trochę też pochylone w bok. Jego ostry zapach wody kolońskiej trafił do moich nozdrzy, a ja rozkoszowałam się ich esencją.
-Możemy iść?- Zapytał zabierając kluczę ze stołu, a ja kiwnęłam głową.
***
Jechaliśmy już w aucie, kiedy twarz Liam’a nabrała dziwnego wyrazu. Zjechał na pobocze i się zatrzymał.
-Ej co jest?- spytałam głośniejszym głosem niż zwykle gdy ten wysiadł z auta. Chwilę siedziałam przyglądając się gdzie zmierza gdy spostrzegłam 2 postacie. O w dupę...
!!!CZYTASZ= KOMENTUJESZ!!!
Jak Wam się podoba rozdział? Osobiście jesteśmy całkiem zadowolone z niego. :)
No wiec do konkretów: Rozdziały będą dodawane w różnych terminach, poprzez nierówne odcinki czasu. Wiecie, wakacje, wyjazdy różne. A no i: MIŁYCH WAKACJI MISIE. ;*
Tala żebrak: Dajcie mi follow na instagramie, plisplisplis dam Wam follow back. :* (link znajdziecie w prawym rogu w zakładce: ' moje inne konta'. )
EDIT: Jeżeli chcesz być na bieżąco w rozdziałami wpisz swoją nazwę TT lub nr gg w komentarzu. Na TT bd Was informowac Ola, a na gg Tala. :))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
świetnyy;]
OdpowiedzUsuńczekam na nastepnyy.xx
Pewnie Darcy. ^^ zajebisty! :*
OdpowiedzUsuńCudo. <3
OdpowiedzUsuńsuper czekam na następną część :3
OdpowiedzUsuńSuperrrrr dawaj dalejj i szybkooooo
OdpowiedzUsuńSzybko następny kocham!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńCiekawy blog :) czekam na next
OdpowiedzUsuńWow... świetne.!!! :*
OdpowiedzUsuńKiedy następna część.???? ;)
Owwwwwwwwwwwwwwwww proszę informuj mnie na tt: @_youarebeautif_ ♥
OdpowiedzUsuńHej :) Zostałaś nominowana do Libster Award, więcej informacji znajdziesz tu: http://we-can-never-be-together.blogspot.com/p/libster-award.html
OdpowiedzUsuńaaaa... GENIALNIE piszecie bardzo mi się podoba i czeeeeekam na następny :D
OdpowiedzUsuńStrasznie mi się spodobał! Ale się boje o nich co z tymi 2 postaciami więc ploseeee jak najwcześniej dodajcie ;)
OdpowiedzUsuńtwój blog jest genialny tylko mogłabyś dodawać częściej rozdziały :D
OdpowiedzUsuń